Urozmaicanie diety zimą
Jesień i zima to ten okres w roku, kiedy bardzo trudno utrzymać w diecie swojej rodziny zdrową różnorodność. Pole do manewru, jeśli chodzi o warzywa i owoce, znacznie maleje, a większość kupowanych na marketowych straganach smakuje jak… papier. Nie jest to czas w roku, który rozpieszcza nas pod tym względem. Przyzwyczajeni do letniej i wczesnojesiennej obfitości często nie możemy przestawić się na zimowe menu, jednak wciąż chcemy odżywiać się zdrowo, dostarczać swojej rodzinie niezbędnych składników odżywczych oraz zachować przy tym różnorodność. Co w takim przypadku przychodzi nam z pomocą? Coś, o czym co roku przypomina nam sztab dietetyków! Chodzi o kiszonki! Czy warto rzeczywiście je jeść?
Kiszonki – czy warto je jeść?
Zakisić da się niemal wszystko. U nas najpopularniejsze pod tym względem zdecydowanie są ogórki oraz kapusta. Zdarza się jednak spotkać w polskich domach kiszone rzodkiewki czy buraki. Jeśli chodzi o różnego typu kiszonki, czy warto je jeść? Tak! Bez względu na to, czy to te najpopularniejsze warzywa, czy mniej standardowe, we wszystkich kiszonkach znajdziemy bakterie kwasu mlekowego, które czynią z nich swego rodzaju naturalny probiotyk. Bakterie kwasu mlekowego mają zbawienny wpływ na nasz układ odpornościowy, obfitują także w błonnik, witaminy z grupy B oraz witaminę C. Jeżeli pytamy więc: kiszonki czy warto i kiedy najbardziej? Odpowiedź brzmi: właśnie teraz!